Budowa modelu ślizgu klasy ECO



Autor Marek S., Lublin


Zjawisko ślizgu.

W radiomodelach ślizgaczy interesuje nas tylko wielkość i kształt dna, wszystkie pozostałe części kadłuba, które nie stykają się bezpośrednio z wodą, mają znaczenie drugorzędne. Dodajmy przy tym, że zbyt wysokie burty i nadbudówki stawiają szkodliwy opór aerodynamiczny. Najlepszą powierzchnią dla ślizgu jest zwykła płytka płaska. Ustawiona pod pewnym kątem (tzw. kątem natarcia) względem powierzchni wody tworzy układ nośny. Środek parcia hydrodynamicznego leży w 1/3 długości powierzchni dna stykającego się z wodą, licząc od przodu. Przy wzroście prędkości radiomodelu jego przednia cześć wynurza się coraz bardziej z wody, a więc środek parcia (znajdujący się wciąż w 1/3 długości powierzchni zanurzonej dna) przesuwa się do tyłu. Ale każda płytka, jako powierzchnia ślizgająca się, ma również środek ciężkości. Ten nie zmienia swojego położenia, jest stały, bez względu na to, jaki odcinek powierzchni dna styka się z wodą. Gdy środek ciężkości jest zgodny z położeniem środka parcia hydrodynamicznego, mamy spełniony warunek stateczności podłużnej ślizgu. Jeśli przy wzroście prędkości przód ślizgu wynurzy się z wody, to środek parcia przesunie się do tyłu (poza środek ciężkości) i w tej chwili powstanie moment pochylający, który znów zetknie większą powierzchnię dna z wodą. To spowoduje wzrost hydrodynamicznej siły nośnej i przesunięcie środka parcia do tyłu itd. Ślizg zaczne skakać po wodzie i nie ma to nic wspólnego z falami. Co robią modelarze, gdy zetkną się z tym zjawiskiem? Zwykle obciążają (dodatkowo) dziób ślizgu, aby utrudnić jego wynurzanie się z wody. To przeciw działa jego skokom, pozornie go ustatecznia, ale jest gwałtem zadanym zasadom pływania w ślizgu. Przy mniejszych prędkościach ślizg będzie pruł dziobem wodę. Dlatego też ustatecznienie dynamiczne ślizgacza jest konieczne. Dodajmy dla ścisłości, że powodem skakania ślizgacza może być też: załamanie linii kilowej dna, zbyt duży kąt pochylenia osi wału śruby (powyżej 10...12o), niewłaściwe umieszczenie śruby (za bardzo w przodzie) lub splot tych czynników. Dobrze zaprojektowany ślizgacz powinien być samostateczny.

Wyważenie.

Wiemy już, że środek ciężkości powinien się znajdować w pobliżu środka parcia hydrodynamicznego przy szybkim ruchu. W praktyce: środek ciężkości powinien leżeć w 55...60% (licząc od przodu) długości rzutu poziomego zanurzonej powierzchni dna kadłuba ślizgu spoczywającego bez ruchu na wodzie. Orientacyjnie, ślizgacz wyważamy w 1/3 długości kadłuba od tyłu. Ta prosta reguła jest słuszna dla ślizgaczy o długości 0,45...1,25 m i stosunku ich szerokości do długości, jak 1: 3...3,5, a więc proporcji najczęściej stosowanych.

Kształt ślizgu.

Wszelkie krawędzie dna ślizgacza muszą być jak najbardziej ostre. Dotyczy to również rufy ślizgacza, która powinna być ostro ścięta. Niekorzystne jest również zwężenie tylnej części kadłuba ślizgacza, gdyż powoduje to zakłócenia w opływie. Powiedzieliśmy już, że najlepszą powierzchnią dna dla ślizgu jest płytka płaska. Niestety, wykazuje ona złe właściwości nautyczne na niespokojnej wodzie oraz przy zakrętach ślizgacza. W pierwszym przypadku ślizg jest zalewany przez wodę, w drugim - ślizga się na boki. Przy większych prędkościach występuje jeszcze zjawisko ssania pod dziobem powodujące nurkowanie ślizgu. Dlatego też w ślizgach przeznaczonych do pływania w każdych warunkach, stosuje się dno kilowe w kształcie litery "V". To ustatecznia ślizg poprzecznie. Kąt "V" dla ślizgów wynosi około 15o w środku i około 4o (lub nawet 0o) w części rufowej. Zmniejszenie kąta "V" w części rufowej powoduje zwiększenie sterowności ślizgu. Kształt dna w części dziobowej nie może być wklęsły lub załamany, Najlepiej, gdy krawędź boczna dna przebiega (w widoku z boku) prosto od dziobu do rufy. Najkorzystniejszy kąt natarcia dna względem powierzchni wody wynosi teoretycznie 5...6o. Jednak w praktyce ograniczamy się do 2...3,5o. Ślizganie się na boki możemy usunąć umieszczając mały miecz pod środkiem ciężkości ślizgu lub naklejając na płaskie dno szereg równoległych listewek. Kąt pochylenia osi wału śruby powinien być jak najmniejszy, można to uzyskać przez zastosowanie giętkiego wału. To co napisano, nie jest jedyną receptą na zbudowanie dobrego ślizgacza, ale jest najprostszą do zrealizowania.

Budowa ślizgów klasy ECO

Wszelkie radiomodele ślizgaczy z napędem elektrycznym, są z reguły niewielkie, a ich wyporność jest określona zaledwie granicą pływalności statycznej. Wystarczy jeśli ślizg wynurza się zaledwie z wody. Ślizgi, kl. ECO mają długość 0,5...0,6 m a szerokość dna w stosunku do długości, jak 1 : 3...3,5 a dno kilowe w kształcie litery "V" z wzdłużnymi redanami w ilości 1...3, kształt części nawodnej kadłuba uzależniony jest od sposobu odwracania się ślizgu.

Obecnie ślizgi wykonane są z laminatów epoksydowych z tkaniną szklaną z dodatkiem węgla i kevlaru. Po zaprojektowaniu budowę ślizgu rozpoczynamy od wykonania konstrukcji np. ze sklejki tzw. kopyto, a następnie formę negatywową. Taka technologia pozwala na wykonanie wielu identycznych ślizgów. Kolejne etapy budowy można prześledzić na zdjęciach.

Budowa kopyta

Gotowe kopyto

Formy zdjęte z kopyta

Wykonany ślizg

Inne zdjęcia gotowych modeli



Copyright © 2005 by All rights reserved / Wszelkie prawa zastrzeżone.

www.modelteam.com.pl